Predictive hospitality - technologia, która wyprzedza potrzeby gości

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij.
Autor
Data
Tematyka
Marcin Górzyński, CEO - Aquila Invest / Aquila Consulting / Refindi.com
09/2025
AI & Intelligence
Autor
Data
Tematyka
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Wyobraź sobie hotel, w którym Twój ulubiony napój czeka na Ciebie w pokoju, zanim jeszcze o niego poprosisz. Gdy wchodzisz, oświetlenie i temperatura są już ustawione dokładnie tak, jak lubisz, a asystent głosowy wita Cię po imieniu. Brzmi jak magia, jak wizja z filmu "Raportu mniejszości" Stevena Spielberga?... To nie czary, lecz efekt świadomego wykorzystania nowych technologii w branży hotelarskiej - zjawiska znanego jako predictive hospitality, czyli przewidywanie potrzeb gości jeszcze zanim je wyrażą. W erze danych i sztucznej inteligencji hotele mogą dziś gromadzić i analizować ogrom informacji o preferencjach i zachowaniach klientów, by z wyprzedzeniem personalizować ich pobyt. Dzięki temu goście czują się dopieszczeni i zaskoczeni, a obsługa staje się bardziej proaktywna niż kiedykolwiek.

Nic dziwnego, że według badań McKinsey aż 71% gości oczekuje spersonalizowanych interakcji z firmami, a 76% odczuwa frustrację, gdy tego brakuje - także w hotelu. Wielu ekspertów uważa, że właśnie umiejętność wyprzedzania oczekiwań stanie się wyróżnikiem hoteli przyszłości.

Na czym polega ta koncepcja? W dużym uproszczeniu na przejściu od modelu reaktywnego do proaktywnego. Tradycyjnie hotel reaguje na zgłoszone potrzeby: gość dzwoni po dodatkową poduszkę, prosi o rekomendację restauracji, składa zamówienie na masaż. W podejściu predictive hospitality to hotel wychodzi z inicjatywą: zanim gość uświadomi sobie potrzebę, hotel już ją przewidział i zaspokoił lub zaproponował rozwiązanie. Kluczową rolę odgrywają tu nowoczesne technologie - sztuczna inteligencja (AI), Internet Rzeczy (IoT) oraz analityka behawioralna. AI pozwala analizować dane o gościach i prognozować ich preferencje; IoT łączy urządzenia i systemy w "inteligentnym" hotelu, aby automatycznie dostosowywać otoczenie i zbierać informacje w czasie rzeczywistym; analityka behawioralna uczy się wzorców zachowań, by przewidzieć, czego dany gość może chcieć lub potrzebować w danej chwili. W efekcie powstaje swoista kryształowa kula nowoczesnego hotelarstwa - technologia, która pozwala zaglądać w przyszłość oczekiwań gościa i spełniać je zanim padnie prośba.

Sztuczna inteligencja (AI) to mózg predictive hospitality - analizuje różnorodne dane o gościach (rezerwacje, preferencje, opinie), aby przewidywać ich przyszłe potrzeby. Algorytmy uczą się, jakie udogodnienia ceni dana osoba i co może jej się przydać w danym momencie. Na tej podstawie AI może np. podpowiedzieć recepcji, że gość zwykle prosi o późne wymeldowanie, więc warto zaoferować mu je z wyprzedzeniem.

Internet Rzeczy (IoT) pełni rolę zmysłów i rąk systemu - sieć czujników i inteligentnych urządzeń w hotelu pozwala automatycznie reagować na sytuacje. Czujniki ruchu, inteligentne termostaty, zamki czy oświetlenie "wiedzą", kiedy gość jest w pokoju i dopasowują warunki do jego preferencji. Przykładowo czujnik może wykryć, że wracasz do pokoju po zmroku i automatycznie włączyć przytłumione światło oraz ustawić ulubioną temperaturę. W wielu hotelach (np. w programie Hilton Connected Room) goście mogą sami sterować wyposażeniem pokoju przez aplikację mobilną, a system zapamiętuje te ustawienia na przyszłość.

Analityka behawioralna skupia się na wzorcach zachowań gości. Analizując, z jakich usług korzystają i kiedy, potrafi przewidywać ich kolejne kroki. Jeśli dane pokazują, że gość biznesowy po dniu pełnym spotkań często zamawia kolację do pokoju, system może wysłać mu propozycję room service jeszcze zanim sam o tym pomyśli. Analiza zachowań tworzy też profile gości, dzięki czemu hotel może lepiej dopasować komunikację i ofertę do stylu każdego klienta.

Hilton i Marriott należą do pionierów wykorzystania nowych technologii w obsłudze gości. Hilton już kilka lat temu wprowadził koncept Connected Room - inteligentnego pokoju hotelowego, w którym gość personalizuje wszystko od oświetlenia po klimatyzację za pomocą własnego smartfona. Ustawienia (np. ulubiona temperatura czy kanały TV) są zapisywane na przyszłość, więc przy kolejnej wizycie pokój "wita" stałego klienta jego ulubionym układem. Z kolei Marriott we współpracy z Samsungiem stworzył prototypowy IoT Guestroom Lab - naszpikowany czujnikami apartament, gdzie głosowe komendy sterują światłem, zasłonami czy prysznicem ustawionym na preferowaną temperaturę. "Goście chcą personalizować każdy aspekt pobytu - nasz hotel im to umożliwia" - mówią przedstawiciele Marriott. Te projekty wyznaczyły kierunek dla całej branży, pokazując, że hotel może być jak drugi dom skonfigurowany pod użytkownika.

Jeszcze dalej poszedł chiński koncern Alibaba, otwierając w Hangzhou hotel FlyZoo - prawdziwie futurystyczny obiekt niemal pozbawiony tradycyjnej obsługi. Goście meldują się tam samodzielnie przez aplikację z użyciem rozpoznawania twarzy, a twarz służy też za klucz do pokoi i wind. W każdym pokoju czeka asystent głosowy, który spełnia życzenia (od zasłonięcia zasłon po zamówienie dodatkowych ręczników). Zamówienia dostarczają roboty hotelowe - np. przywożą jedzenie do pokoju czy serwują koktajle w barze. FlyZoo to demonstracja możliwości technologii: eliminuje kolejki, ludzkie pomyłki i opóźnienia, choć rodzi pytanie, czy tak zautomatyzowany hotel wciąż daje poczucie tradycyjnej gościnności. Niemniej dla wielu gości pobyt w nim to niezapomniane przeżycie rodem z filmu science-fiction.

Także mniejsze marki i niezależne hotele wdrażają rozwiązania predykcyjne. Przykładem jest butikowa sieć CitizenM, która słynie z automatyzacji - goście sami dokonują check-inu w kioskach, a w pokojach mają tablet do sterowania wszystkim (tzw. MoodPad). System CitizenM uczy się preferencji: jeśli większość gości w danym hotelu notorycznie obniża temperaturę klimatyzacji, system kalibruje domyślne ustawienia HVAC tak, by lepiej odpowiadały oczekiwaniom. Powracający klienci zastają swoje ulubione ustawienia już przygotowane. Co ważne, nawet pojedynczy niezależny hotel może dziś korzystać z predykcyjnych narzędzi dzięki modelowi SaaS. Dostawcy oprogramowania hotelowego (np. systemy chmurowe PMS/CRM) oferują moduły AI i analityki "w abonamencie", które integrują się z danymi hotelu i podpowiadają, jak usprawnić obsługę. Dzięki temu personalizacja przestaje być domeną gigantów - staje się dostępna także dla kameralnych obiektów, które chcą oczarować gości technologią bez ogromnych inwestycji.

W hotelu działającym predykcyjnie personel zyskuje nowe możliwości. Rutynowe czynności (np. wprowadzanie danych, standardowe pytania przy meldunku) są coraz częściej automatyzowane, dzięki czemu pracownicy mogą skupić się na bezpośredniej opiece nad gościem. Recepcjoniści stają się raczej gospodarzami i konsultantami niż urzędnikami - mają czas, by porozmawiać z gościem, doradzić, nawiązać relację. Technologia dostarcza im informacji (np. system podpowie, że pan Nowak lubi poduszki ortopedyczne, więc można zawczasu taką mu zorganizować), ale to od pracownika zależy, jak z takiej wiedzy skorzysta. W luksusowych sieciach wspomina się nawet o przekształcaniu tradycyjnych recepcjonistów w "oficerów doświadczeń", których zadaniem jest kreować wyjątkowe wrażenia przy wsparciu cyfrowych narzędzi. Jak zauważa Puneet Chhatwal, prezes indyjskiej sieci IHCL, "sztuczna inteligencja może wzbogacić doświadczenie gości, zachowując ludzki pierwiastek - redefiniując tym samym pojęcie luksusowej obsługi". Innymi słowy, AI powinna służyć pracownikom, by ci mogli jeszcze lepiej służyć gościom.

Oczywiście taka zmiana wymaga inwestycji w ludzi: szkoleń, budowania zaufania do nowych systemów i modyfikacji sposobu pracy. Nie każdy od razu polubi algorytmy podsuwające sugestie - tu kluczowa jest rola menedżerów, którzy pokażą zespołowi korzyści i ustalą jasne zasady korzystania z danych gości. Istotne jest też, by firma wciąż promowała empatię i "ludzką twarz" obsługi. Najlepsze efekty osiąga się, gdy wydajność technologii idzie w parze z ciepłem interpersonalnym - wtedy personalizacja jest nie tylko skuteczna, ale i odbierana przez gościa jako autentyczna troska. Hotelarz przyszłości to wciąż ktoś z uśmiechem i intuicją, ale wyposażony w moc narzędzi analitycznych niczym w "supermoc", która pomaga mu spełniać życzenia gości szybciej i trafniej.

Główne zalety dla gościa i hotelu

  • Efekt "wow" i wyjątkowe wrażenia - proaktywna obsługa potrafi pozytywnie zaskoczyć gościa na każdym kroku. Kiedy hotel spełnia życzenie, zanim zostanie wypowiedziane - np. ulubiona herbata czeka w pokoju po powrocie z miasta - gość czuje się wyjątkowo. Taki pozytywny szok przekłada się na wyższe oceny pobytu i chęć dzielenia się zachwytem z innymi.

  • Większa satysfakcja i lojalność - gość otoczony spersonalizowaną opieką najczęściej będzie bardziej zadowolony - a zadowoleni goście częściej wracają. Personalizacja buduje emocjonalną więź z marką hotelu. Zamiast traktować hotel jako "łóżko na jedną noc", gość ma poczucie, że obsługa naprawdę go zna i rozumie - co rodzi lojalność. Co więcej, badanie Accenture z 2023 r. wykazało, że ponad połowa stałych bywalców hoteli czuje się niedoceniona w tradycyjnych programach lojalnościowych i woli realne, personalizowane korzyści zamiast zbierania samych punktów.

  • Wzrost przychodów na gościa - trafniejsze rekomendacje i oferty oznaczają, że goście częściej korzystają z dodatkowych usług (spa, restauracji, upgrade'ów). Zamiast spamować wszystkich jednakowymi reklamami, hotel proponuje każdemu to, co najbardziej go zainteresuje - a to zwiększa skuteczność sprzedaży. Jak wylicza firma konsultingowa McKinsey, firmy, które wprowadziły personalizację potrafią zwiększyć przychody z działań marketingowych nawet o 40% względem przeciętnej. W hotelu przekłada się to na wyższe przychody z pobytu: gość chętniej wyda pieniądze, jeśli oferta jest skrojona pod niego i podsunięta w odpowiednim momencie.

  • Efektywność operacyjna - predykcyjne systemy pomagają hotelowi działać sprawniej. Dzięki prognozom popytu i potrzeb można lepiej zaplanować grafik personelu i przygotowanie usług - ograniczyć puste przebiegi, a wzmocnić obsadę tam, gdzie będzie najbardziej potrzebna. Automatyzacja wielu zadań zmniejsza ryzyko błędów i przyspiesza obsługę (np. szybszy check-in, mniej pomyłek w zamówieniach), co oznacza oszczędność czasu i kosztów. Jednocześnie zadowoleni goście generują mniej reklamacji - a to dodatkowo odciąża załogę. W rezultacie hotel działa bardziej wydajnie, utrzymując jednocześnie wysoki standard serwisu.

Ryzyka i wyzwania

  • Prywatność i bezpieczeństwo danych - żeby przewidywać potrzeby, hotel musi gromadzić dane o gościach - co rodzi pytania o prywatność. Ważne jest uzyskanie zgody gości na wykorzystanie ich danych oraz ich skuteczne zabezpieczenie. W dobie RODO każde naruszenie (np. wyciek danych) grozi poważnymi konsekwencjami prawnymi i wizerunkowymi. Hotel musi więc inwestować w cyberbezpieczeństwo i działać transparentnie - gość powinien wiedzieć, jakie informacje i w jakim celu są wykorzystywane.

  • Utrata "ludzkiej twarzy" hotelu - automatyzacja nie może zastąpić prawdziwej gościnności. Część gości nadal ceni tradycyjny kontakt z obsługą - rozmowę z recepcjonistą czy uśmiech kelnera. Jeśli przesadzimy z technologią, hotel może wydać się chłodny i bezosobowy. Kluczem jest równowaga: tech ma pomagać, ale nie eliminować ludzkich interakcji tam, gdzie są one ważne. Ostatecznie to człowiek buduje więź z drugim człowiekiem, a maszyny powinny jedynie zdejmować z niego biurokrację i usprawniać serwis.

  • Niechciany efekt "creepy" - źle zastosowana predykcja może zaskoczyć gościa w negatywny sposób. Nietrafione lub zbyt osobiste rekomendacje bywają niezręczne, a nawet naruszające prywatność. Jeśli hotel wyciągnie błędny wniosek (np. uzna, że dwójka współpodróżnych to para i przygotuje dla nich romantyczną niespodziankę - podczas gdy to koledzy z pracy), efekt będzie odwrotny do zamierzonego. Trzeba więc uważać, by nie przekroczyć cienkiej granicy między uprzejmym przewidywaniem a wścibskim nadmiarem. Zawsze należy pozostawić gościom kontrolę - np. dać możliwość wyłączenia pewnych personalizowanych funkcji.

Predictive hospitality jawi się jako przyszłość gościnności - połączenie nowoczesnej technologii z klasyczną empatią obsługi. Hotele, które opanują sztukę przewidywania potrzeb gości, mogą wynieść jakość usług na niespotykany dotąd poziom i zyskać przewagę konkurencyjną. Trendy wskazują, że personalizacja stanie się nie opcją, a standardem - jak prognozuje raport Skift, hotele przyszłości będą eliminować wszelkie punkty tarcia: brak kolejek przy recepcji, żadnych uniwersalnych ofert, zamiast tego płynna, spersonalizowana podróż klienta od początku do końca. Jednak w pogoni za innowacją nie można zapominać, że esencją hotelarstwa jest gościnność. Najlepsze wyniki osiągną ci, którzy znajdą złoty środek między inteligentną automatyzacją a ludzkim dotykiem. Docelowo technologia ma sprawić, że gość powie: "Wow, oni naprawdę o mnie zadbali" - a jeśli tak się stanie, będzie to największa nagroda dla hotelarza i recepta na sukces w nadchodzącej dekadzie.